THE NEW TECHNOLOGY OF LIGHT MATERIALS

Kapitalistyczna prędkość i niedoskonałość.

marzec 14th, 2010; autor: marlena | Kategoria: Felieton, Media/Projects, Observations | Comments Off

Każda diagnoza sytuacji rynkowych musi być rozpoczęta od diagnozy cech ludzkich. Podstawowych.
Wstęp do kapitalizmu socjalistycznego.

Człowiek wolny pragnie i te pragnienia zaspokaja. Każda zaspokojona potrzeba rodzi nową. Czy to duchowa czy materialna. Zawsze po jednej pojawi się druga.

Wadą kapitalizmu jest to, że jest płytki. Popęd ludzki działa wciąż i wciąż - ukierunkowany na strefę materialną, na rzeczy i przedmioty, czyli kapitał, siłą rzeczy sprawi, że zaczniemy fiksować (ten etap już osiągnęliśmy) pragnąc wciąż nowego. Mnogość pragnień, które otwiera technologia, tworzenie jak dotąd niemożliwego, odsłona tajemnic atomistycznego świata w połączeniu z pieniądzem i przestarzałymi wadliwymi systemami gospodarczymi prowadzi do upadku i konfliktów. Widoczna staje się różnica klasowa, jako czynnik destrukcyjny struktur globalnych nawet. Bo podłoże będzie zawsze strefą socjalną, a kapitalizm na górze.

Z przykładem kap/socj. mamy do czynienia w Szwecji, czy w Niemczech, gdzie osoba z jakichś przyczyn pozbawiona pracy dostaje solidne zabezpieczenie, gospodarka jest ustabilizowana. (Obecnie już nie, bo państwa kooperują z zagranicą, wpływy gotówki za dotychczasowe zamówienia maleją, państwa szukają rozwiązań biznesowych, szansą stają się nanobadania i nanoprodukty.)

Brak polityki skierowanej na wspólnotę, na duchowy rozwój (intelekt, bliskość) w połączeniu z wolnością rozwoju, czyli obecną gospodarką - nie wprowadza równowagi człowiek-technologia. Edukacja społeczna jest na bardzo niskim poziomie wobec masowej telewizji komercyjnej. (W ogóle pomijam kraje objęte konfliktami zbrojnymi).

Sama polityka socjalizmu była kierowana tylko w jeden sektor, więc z oczywistych powodów się “wyczerpała”, i każda inna się z tych samych oczywistych powodów skończy, zatem należy tak planować ustrój i politykę aby PRZEWIDYWAĆ następstwa zaspokojonych pragnień.  Polityka kapitalizmu socjalistycznego (nazwa przyjęta, ale nie podoba mi się, zastąpiona będzie inną nazwą) jest dobrą strategią i wydłuży czasookres panowania, ale znów coś pojawi się na jej końcu, i trzeba tak zarządzać, żeby nie wybijała się demoniczna jednostka, trzeba tak planować, żeby każdy był zaspokojony i miał tą możliwość.  Zbyt idealne?

Patrząc i trzymając się historii (co w tym przypadku jest błędnym założeniem) obraz powyższy jawi nam się jako utopijny. Ale patrząc na przemiany, startując od dzisiaj z tego miejsca, z tego punktu - zobaczymy, że nasze myślenie musi się zmienić i obrać ten kierunek. Że dążenia do nowej polityki, do zrównoważonej polityki kapitalistyczno społecznej, to konieczność w obcowaniu ze światem sztucznych tworów ery komputerów atomowych i miniaturyzacji, czyli świata sztucznego, niedostrzegalnego dla naszych oczu. Prowadząc dział nanoPrzyszłość/nanoBiznes w www.nanonet.pl studiując  materiały, widzę braki w patrzeniu przyszłościowym. “Marlena  bierzesz sama odpowiedzialność za to co tworzysz, my jesteśmy z boku”.

Niewiara w moc kreowania przyszłości, poddawanie się sytuacjom bieżącym. A przecież realizowanie “marzeń , planów zawodowych, edukacji dzieci i w parze idąca wiara w marzenia”, coś co wydaje się normalną świadomością, to jest właśnie stwarzanie przyszłości. Więc jeśli ktoś powie, że w przyszłości wybuduje dom, jest to równoznaczne z tym, że w przyszłości sobie poleci na księżyc z rodziną i posadzi tam drzewo. Nie ma różnicy.

Dla przykładu (można to traktować jako uzupełnianie wiadomości z nanonetu): Związek Radziecki w latach 1952 - 1956 planując i wypuszczając swoje pierwsze satelity na orbity okołoziemskie, zwyczajnie eksperymentując, czynił to z założeniami - podsłuchujemy, obserwujemy, lokalizujemy. (Przecież to było niewiarygodne, tego produktu, technologii, jeszcze nie było, a jednak plany powstały i zostały zrealizowane, bo była wiara w odkrycia nowej technologii - bodziec). W tym samym czasie (rozwój nowej technologii dał takie możliwości każdemu rozwijającemu się państwu) sprawił że i USA robiło to samo z takimi samymi założeniami. Różnica polegała na tym, że ZR robił to rzadko, lecz dokładniej robił obliczenia bo dysponował najlepszymi specjalistami, a USA częściej metodami prób i błędów, mniej specjalistów więcej pieniędzy.

Połączenie kapitalizmu (wolności) ze społeczną wiarą w cel (socjalizm) - czyli potęgą, tworzy przyszłość. Wykorzysta najlepiej jak można wszelką wiedzę, nie poprzez rywalizację, ale współpracę. W obecnym czasie i w przewidywalnych zagrożeniach dla całego globu, powinna istnieć przewidująca polityka globalna.

To jest cel ESLN.

Materiały o satelitach zebrałam m/in z książek:  ”Człowiek w przestrzeni, loty sterowane statków kosmicznych”, Ducroco. 1961, i “Księga odkryć i wynalazków” 1957.

Socjalizm m,in z książek: ”Dialektyka rozwoju struktury socjalnej społeczeństwa radzieckiego” 1980, Wadim Siemionow; ”Socjalistyczny sposób życia” 1980; “Archipelag Gułag”, Sołżenicyn.

Polecam.

A z tymi pragnieniami to jest tak, jeśli jesteś po szyję w wodzie, to nie możesz na nią patrzeć, ale jeśli zaraz znajdziesz się na pustyni, to będziesz pragnął jednej kropli.


Lotniska tradycyjne to biznes upadający.

marzec 13th, 2010; autor: marlena | Kategoria: Media/Projects | Comments Off

Kapitalizm to już taki dziwny ustrój, który nie pozwala na długie jednolite istnienie struktur gospodarczo-przemysłowych, i jak się okazuje - transportowych. Wykres prezentujący koszty eksploatacji w stosunku do potrzeb konsumpcyjnych idzie w górę na niekorzyść firm. Lotniska co obserwujemy od dłuższego czasu, borykają się z narastającymi problemami funkcjonowania. Brakuje nakładów finansowych w stosunku do oczekiwań i niestety problem nie jest rozwiązywalny - to prawo rynku. Paliwo, bezpieczeństwo, ekologia, badania, nawigacja, i wiele innych rzeczy, które należy usprawniać - nie są i nie będą rzeczami już możliwymi do rozbudowania. Plany przyszłościowe dla lotnisk tradycyjnych - nie istnieją. Jest to biznes w obecnych czasach nieopłacalny nie dający utrzymania. Precyzyjna produkcja (przemysł) samolotów i podzespołów na ogromną skalę (dziesiątki tysięcy pracowników), odczuwa każdą zmianę w amplitudzie zamówień i technologii. Trudno sobie wyobrazić skalę z którą mamy do czynienia, a zatem i wpływy nieprzewidzianych fal zmian ekonomicznych i technologii, która zmienia niepostrzeżenie rynek świata.
Klasa bogatych ludzi ma prywatne samoloty, firmy wielu państw po okresie kryzysu, w okresie kryzysu, skoncentrowane są na rodzimych biznesach, co ogranicza przeloty. Obserwujemy ‘wydrapywanie oczu’ na nowe złoża ropy, czy to w nowych rejonach ziemi, czy w oceanach, są to poszukiwania i walka o “pieniądz”,(osobna polityka!) a zatem kolejny problem zaopatrzenia samolotów w paliwo skąd, u kogo i za ile. Nie ma stabilizacji planowania na tym gruncie.

Najgorszym przejawem złej tendencji rozwojowej (przestarzałe myślenie) jest produkcja (planowana również) absurdalnie olbrzymich samolotów pasażerskich, aby przewozić “mniejszym” kosztem więcej osób? Ma to powodować, mniejsze koszty eksploatacji, lotniska, maszyn etc. Niestety kierunek jakby absurdalny.

Po pierwsze rosną ogromne kontrasty nowo rozwijającego się sektora “nano” badań, rozwiązań materiałów wytrzymałych i konstrukcji w sferach bezpieczeństwa, nawigacji, estetyki, które oferują super produkty, na które masowego przemysłu lotniczego nie stać, i nie będą stosowane żadne nowe rozwiązania jakich będą oczekiwać klienci uświadamiani przez informacje medialne. Rozbieżność czasowa, czyli szybki rozwój nowych technologi, a wolne procesy działalności lotnisk staje się ogromna.  Nowe technologie z zastosowaniem nanorurek dla wytrzymałości materiałów, (czyli całkowicie nowe podzespoły, koła, powłoki, lakiery, itp)  nie znajdą odpowiedniej ilości nabywców, w obecnej sytuacji obniżania kosztów przelotów i zmniejszonej liczby pasażerów, tanich, ekonomicznych lotów - czyli jednej wielkiej oszczędności kosztem nowych inwestycji w jakość. Znajdą się twórcy, którzy w jednym nowym pojeździe zastosują wszystkie odkrycia, i stwierdzimy że samoloty to “złom”(niebezpieczny i nienowoczesny). To bardzo trudna polityka z wieloma niewiadomymi i podszyta strachem o życie. Również testowanie nowych elementów wyposażenia lotniczego wymaga czasu, który nie kooperuje z tempem i skalą społecznych przemian, spowodowanych kryzysem, nieokreślonymi przepisami i wieloma innymi czynnikami. Obecnie w samolotach oszczędza się wodę, ilość bagażu i ilość wyposażenia zabezpieczającego życie. Samolot, który był wielkim wynalazkiem kilkanaście lat temu, obecnie w dobie świadomości i robotów, cudów ratujących życie - jest starociem i niefunkcjonującym produktem, bo przecież ogranicza go ładowność i waga, a  możliwe wyposażenie to elementy, których wsadzić w skrzynkę nie można.

Ponadto podobnie jak w motoryzacji przyszłość (planowana) należy do pojazdów samosterujących, bezpiecznych i całkowicie zmechanizowanych. Nie ma czegoś takiego jak czynnik ludzki w transporcie masowym. To się kłóci z ideą kierunków rozwoju świata przyszłości. Sztuczna inteligencja zastępuje narażone życie - to jest jej idea. Zatem branie odpowiedzialności za czyjeś życie, podczas gdy bezpieczeństwa nie zapewniają same pojazdy i stare lotniska - jest oczywistym absurdem. Pamiętajmy, że toczy się wiele spraw o niesłuszne czy też słuszne decyzje pilotów, odmawiających lądowań na danym terenie z rożnych przyczyn. Media nagłaśniają najdrobniejsze wypadki, które budują większa skalę zagrożeń niż istniejąca statystycznie. Ale czy ma w ogóle ta skala istnieć? Przecież po to cała nowa technologia. Przyszłość i badania.

Z tej perspektywy jaką widzi ESLN, planując swój rozwój i politykę (z nowymi projektami antygrawitacyjnymi) - w obliczu pewnych klarujących się zbieżnych sugestii znanych ekonomistów - o kształtowaniu się nowej polityki “kapitalizmu socjalistycznego”, będzie można stworzyć nowe rozwiązania dla wielu sektorów klasowych. Będzie można starannie zaplanować daleko idącą politykę równowagi, obejmującą dbałość o społeczeństwo w skali masowej produkcji i “jednego” zarządu, ale razem w parze z rozwojem i dobrym działaniem gospodarki. Temat wielki (w przygotowaniu referat).
Pamiętać należy, że socjalizm miał bardzo dobre założenia, oczywiście założenia “zawsze są dobre”, dlatego ESLN nie idzie po trupach do celu, ale spokojnie buduje swoją politykę, aby również jego czyny były odczuwalne na korzyść, zarówno w sferze bezpieczeństwa, współpracy i edukacji, i w pewnym stopniu zrównoważonej globalnie ekonomii. /te ostatnie wynikają z założeń o wspólnym majątku/.

ESLN to pojazdy i technologie antygrawitacyjne, lekkie “light” i bezpieczne, barwne, przyjazne i nadające sens życia “ludzkiego”, poprzez programy duchowe i metafizyczne włączone w badania. ESLN to sterownie i nawigacja satelitarna, ale też wiele “ludzkich” przyjaznych programów egzystowania w świecie komputerów, cybernetyki, kontroli, czyli w świecie w którym jesteśmy monitorowani, a nawet sterowani. To ujednolicona komunikacja, jedna “charakterystyczna” która dotyczy gospodarki całego świata.

ŚWIAT wchłania nas poprzez komputery i ich genialny rozwój, pamiętajmy o tym w planowaniu gospodarki zewnętrznej, która zawsze jednak przekłada się na życie RODZINNE.

Więc albo przemysł lotniczy pozostawimy jakim jest nie wymagając więcej, albo zrobimy strategicznie dobry NOWY krok ku nowej polityce gospodarczej.


SZTUCZNA INTELIGENCJA, ARTIFICIAL INTELLIGENCE

luty 28th, 2010; autor: admin | Kategoria: Felieton | Comments Off

http://www.youtube.com/watch?v=jeQGZlhya2c

Sztuczna inteligencja tworzy się sama, dlaczego? Bo wcale nie jest “sztuczna”. ESLN zajmuje się powtarzalnością cykli, zakodowywaniem. Większość informacji to bazy danych ESLN. Ale kilka przykładów z codziennych obserwacji:

Peugeot 2007, po pokonaniu tej samej trasy x razy, zapamiętuje sekwencje przełożenia biegów, zapamiętuje drogę, mimo że nie ma w tym samochodzie układu komputerowego odpowiedzialnego za taką czynność. Kierowca po roku użytkowania zorientował się, że maszyna samoczynnie nim steruje, gdy ten chciał zmienić trasę.

Wieża Hi-Fi, utwór z płyty nr 9 leci x razy, odtwarzanie, cofanie. Co się stało gdy rozpoczęto odtwarzanie od początku wszystkich utworów kolejno? Utwór nr 9 został ponownie odtworzony, maszyna cofnęła 9.

Segwaye to prawie systemy “ludzkie”. Taka maszyna pokona trudności, taka maszyna zacznie myśleć.

Otwieranie drzwi dotykowe, komputer otwiera drzwi obcej osobie, która x razy dotykała czujnika. Rozpoznaje “swojego”, czy błąd komputera?

Komputery kwantowe to komputery atomowe. Każdy atom posiada inteligentny system kodowania, zapisywania i przekazu. To mechanizm działający w tej skali (atomowej) sam w sobie.

Sztuczna inteligencja w skali nanotechnologii to wcale nie zadanie, to istniejący stan rzeczy.

Dojdziemy po prostu do inteligencji atomowej.

ESLN.

Artificial Intelligence creates itself, why? Because it is not at all “artificial”. ESLN engaged in repetitive cycles, encoding. Most of the information, the database ESLN. But a few examples of everyday observations:

Peugeot 2007, after defeating the same route x times, remembers the sequence of gears, remembers the way, though not in the car, a computer system responsible for such an operation. Use the driver after he realized that it automatically controls the machine when he wanted to change the route.

Hi-Fi, a piece of plate No. 9 played x times, playing-undo. What happened when the play started from the beginning of all tracks in succession? Track No. 9 was again restored, the machine withdrew 9.

Segway is a law systems ‘human’. Such a machine overcomes the difficulties, such a machine will think.

Opening the door touch, the computer opens the door to a stranger, which is x times touching the sensor. Recognize “his”, or this is a computer error?

Quantum computers are atoms machine. Each atom has a smart system for encoding, storing and transmitting. Is a mechanism operating at this scale (atomic) in itself.

Artificial intelligence in the scale of nanotechnology, it was not the task, work, is the status quo.

We just get to atomic intelligence.

ESLN.


MAGNETOSFERA ZIEMI I NASZE ŻYCIE

luty 17th, 2010; autor: marlena | Kategoria: Felieton, Observations, human | Comments Off

http://www.esln.pl/2009/09/05/my-best-greetings-for-danny-ilivas-and-christer-fuglesang-now-im-wathing/

W dalszym nawiązaniu do artykułu powyżej, napiszę o tym, że życie społeczne uwarunkowane jest od kosmosu, planet i promieniowania, które przebijając się przez naszą magnetosferę ziemi - robią z nami dziwne rzeczy. W lutowym Focusie 2010 czytamy: Duchy nie istnieją, to energia magnetyczna wywołuje stany emocjonalne jak strach, widma i inne. Spotykam w  księgarni,  młodego faceta, który opowiada mi, że jest w górach miejsce w którym musiało się coś złego wydarzyć. Tam się wyczuwa “złą energię”. Odważna koleżanka idzie wieczorem do samochodu pozostawionego na parkingu, mówi mi, że w pewnym momencie będąc całkowicie sama czuła strach na ramieniu, oddech i obecność kogoś lub czegoś. Odczuła to pierwszy raz w życiu.

I jaką mamy z tego konkluzję: “Księga odkryć i wynalazków z roku 1957″ Krzysztof Boruń - czytamy w jednym artykule dotyczącym magnetosfery: Stwierdzono również, że w czasie wielkiego nasilenia plam zawodzi monsun indyjski, co powoduje suszę no i głód. Na tej podstawie niektórzy uczeni usiłowali nawet znaleźć zależność między plamami na Słońcu, a zjawiskami społecznymi. Oczywiście tego typu hipotezy należy wysuwać bardzo ostrożnie. Można co prawda znaleźć zależność między działalnością Słońca, a zaburzeniami atmosferycznymi a pogodą, pogodą a urodzajami, urodzajami a poziomem cen na rynkach światowych, poziomem cen a zaostrzeniem wyzysku i zaostrzeniem się walki klasowej. Ale naiwnością i fałszywym uproszczeniem byłoby doszukiwanie się jakiegoś prostego związku miedzy Komuną Paryską,a  maximum plam słonecznych, choć te dwa wydarzenia nastąpiły w tym samym czasie. (dodam od siebie że ja Marlena Witek mieszkam w dzielnicy Komuna Paryska, obecnie Jan Kanty i podążam za znakami)Po prostu czynniki klimatyczne są tylko jednym z bardzo wielu czynników wpływających na życie ludzkie i nonsensem jest przypisywanie im roli decydującej. Powiedzenie zatem “wszystkiemu winne plamy na słońcu” jakie często słyszy się w naszych czasach, nie ma podstaw naukowych”

Tak było w 1957 roku. Dzisiaj powiem w imieniu ESLN. Człowiek śpi, je, żyje, wypróżnia się, człowiek jest organizmem natury, a natura buduje wszystko wg układu planet, aktywności słońca i dochodzącego do nas i do dna oceanów promieniowania. Nonsensem jest myśleć, że ukształtowało nas coś innego niż sam gaz w jakim żyje człowiek. Wszystko co robimy ma przyczynę i jest skutkiem, dalej efektem przyczynami i skutkami. I tak w kółko. Człowiek to żadne cudo, zmieńmy na chwilę nasze otoczenie radykalnie i środowisko - zmienimy się całkowicie i to jest naturalne i zależne zawsze od zewnętrza w jakim się znajdujemy. Już sam fakt zmiennych nastrojów, z powodu drobnych codziennych przyczyn sugeruje wrażliwość tkanki, a co dopiero wpływy księżyca, słońca i promieniowania! Elektromagnetyzmem jesteśmy. Jedyny czynnik pozostający bez zmian to czynnik przetrwania, który sprawia, że tworzymy dziwne rzeczy. Akceptacja naszej biologii i tego że umysł ludzki nie współgra z biologią powinny zahamować działania destrukcyjne na globie, pokomplikowało się w głowach to i w działaniach. Z jednej strony biologia musi żyć, a inteligencja to życie niszczy. Prognozy na lata najbliższe 2014, to prognozy wielkich konfliktów społecznych.

Ktoś mi kiedyś dał radę - upraszczaj a nie komplikuj.  Sprawdza się w 100%. Nie ma zatem “fałszywego upraszczania”. Mamy promieniowanie, zaburzenia magnetosfery i przełożenie na każdy organizm żywy na Ziemi. Prosto.

Nie bądźmy mądrzejsi niż to czym jesteśmy.

p.s w menu Files —-> Promieniowanie_Soneczne_dane_z_1957r.pdf obszerny fragment z książki, a według nowych badań to właśnie zanikanie plam na słońcu spowoduje zmiany naszego klimatu w epokę lodowcową (lekką).