Kapitalistyczna prędkość i niedoskonałość.
Każda diagnoza sytuacji rynkowych musi być rozpoczęta od diagnozy cech ludzkich. Podstawowych.
Wstęp do kapitalizmu socjalistycznego.
Człowiek wolny pragnie i te pragnienia zaspokaja. Każda zaspokojona potrzeba rodzi nową. Czy to duchowa czy materialna. Zawsze po jednej pojawi się druga.
Wadą kapitalizmu jest to, że jest płytki. Popęd ludzki działa wciąż i wciąż - ukierunkowany na strefę materialną, na rzeczy i przedmioty, czyli kapitał, siłą rzeczy sprawi, że zaczniemy fiksować (ten etap już osiągnęliśmy) pragnąc wciąż nowego. Mnogość pragnień, które otwiera technologia, tworzenie jak dotąd niemożliwego, odsłona tajemnic atomistycznego świata w połączeniu z pieniądzem i przestarzałymi wadliwymi systemami gospodarczymi prowadzi do upadku i konfliktów. Widoczna staje się różnica klasowa, jako czynnik destrukcyjny struktur globalnych nawet. Bo podłoże będzie zawsze strefą socjalną, a kapitalizm na górze.
Z przykładem kap/socj. mamy do czynienia w Szwecji, czy w Niemczech, gdzie osoba z jakichś przyczyn pozbawiona pracy dostaje solidne zabezpieczenie, gospodarka jest ustabilizowana. (Obecnie już nie, bo państwa kooperują z zagranicą, wpływy gotówki za dotychczasowe zamówienia maleją, państwa szukają rozwiązań biznesowych, szansą stają się nanobadania i nanoprodukty.)
Brak polityki skierowanej na wspólnotę, na duchowy rozwój (intelekt, bliskość) w połączeniu z wolnością rozwoju, czyli obecną gospodarką - nie wprowadza równowagi człowiek-technologia. Edukacja społeczna jest na bardzo niskim poziomie wobec masowej telewizji komercyjnej. (W ogóle pomijam kraje objęte konfliktami zbrojnymi).
Sama polityka socjalizmu była kierowana tylko w jeden sektor, więc z oczywistych powodów się “wyczerpała”, i każda inna się z tych samych oczywistych powodów skończy, zatem należy tak planować ustrój i politykę aby PRZEWIDYWAĆ następstwa zaspokojonych pragnień. Polityka kapitalizmu socjalistycznego (nazwa przyjęta, ale nie podoba mi się, zastąpiona będzie inną nazwą) jest dobrą strategią i wydłuży czasookres panowania, ale znów coś pojawi się na jej końcu, i trzeba tak zarządzać, żeby nie wybijała się demoniczna jednostka, trzeba tak planować, żeby każdy był zaspokojony i miał tą możliwość. Zbyt idealne?
Patrząc i trzymając się historii (co w tym przypadku jest błędnym założeniem) obraz powyższy jawi nam się jako utopijny. Ale patrząc na przemiany, startując od dzisiaj z tego miejsca, z tego punktu - zobaczymy, że nasze myślenie musi się zmienić i obrać ten kierunek. Że dążenia do nowej polityki, do zrównoważonej polityki kapitalistyczno społecznej, to konieczność w obcowaniu ze światem sztucznych tworów ery komputerów atomowych i miniaturyzacji, czyli świata sztucznego, niedostrzegalnego dla naszych oczu. Prowadząc dział nanoPrzyszłość/nanoBiznes w www.nanonet.pl studiując materiały, widzę braki w patrzeniu przyszłościowym. “Marlena bierzesz sama odpowiedzialność za to co tworzysz, my jesteśmy z boku”.
Niewiara w moc kreowania przyszłości, poddawanie się sytuacjom bieżącym. A przecież realizowanie “marzeń , planów zawodowych, edukacji dzieci i w parze idąca wiara w marzenia”, coś co wydaje się normalną świadomością, to jest właśnie stwarzanie przyszłości. Więc jeśli ktoś powie, że w przyszłości wybuduje dom, jest to równoznaczne z tym, że w przyszłości sobie poleci na księżyc z rodziną i posadzi tam drzewo. Nie ma różnicy.
Dla przykładu (można to traktować jako uzupełnianie wiadomości z nanonetu): Związek Radziecki w latach 1952 - 1956 planując i wypuszczając swoje pierwsze satelity na orbity okołoziemskie, zwyczajnie eksperymentując, czynił to z założeniami - podsłuchujemy, obserwujemy, lokalizujemy. (Przecież to było niewiarygodne, tego produktu, technologii, jeszcze nie było, a jednak plany powstały i zostały zrealizowane, bo była wiara w odkrycia nowej technologii - bodziec). W tym samym czasie (rozwój nowej technologii dał takie możliwości każdemu rozwijającemu się państwu) sprawił że i USA robiło to samo z takimi samymi założeniami. Różnica polegała na tym, że ZR robił to rzadko, lecz dokładniej robił obliczenia bo dysponował najlepszymi specjalistami, a USA częściej metodami prób i błędów, mniej specjalistów więcej pieniędzy.
Połączenie kapitalizmu (wolności) ze społeczną wiarą w cel (socjalizm) - czyli potęgą, tworzy przyszłość. Wykorzysta najlepiej jak można wszelką wiedzę, nie poprzez rywalizację, ale współpracę. W obecnym czasie i w przewidywalnych zagrożeniach dla całego globu, powinna istnieć przewidująca polityka globalna.
To jest cel ESLN.
Materiały o satelitach zebrałam m/in z książek: ”Człowiek w przestrzeni, loty sterowane statków kosmicznych”, Ducroco. 1961, i “Księga odkryć i wynalazków” 1957.
Socjalizm m,in z książek: ”Dialektyka rozwoju struktury socjalnej społeczeństwa radzieckiego” 1980, Wadim Siemionow; ”Socjalistyczny sposób życia” 1980; “Archipelag Gułag”, Sołżenicyn.
Polecam.
A z tymi pragnieniami to jest tak, jeśli jesteś po szyję w wodzie, to nie możesz na nią patrzeć, ale jeśli zaraz znajdziesz się na pustyni, to będziesz pragnął jednej kropli.

