Magnetosfera ziemi. 2012?
Budowa amerykańskiej bazy kosmicznej to element testowy nowej broni tzw “pogodowej”, “magnetycznej” (inni używają nazwy Haarp), a przy okazji też miejsce pomiarów CME słońca. Takie informacje znalazłam w internecie. Zanim zaczniemy prowadzić propagandę, warto sobie uzmysłowić, że broń staje się bronią dopiero w rekach ludzi, i jeśli jest to prawda na pewno jest używana już od dawna. Nazwijmy to coś urządzeniem, które tak po prawdzie można skonstruować w mieszkaniu i pojawiały się w polskich wiadomościach takie migawki, więc nie zaskakuje mnie istnienie tego urządzenia. Ono może posłużyć do napędu pojazdu ESLN, stąd moje zainteresowanie urządzeniem.
Ogromne jest zainteresowanie zjawiskiem magnetosfery ziemi, ciekawe, jakby nic innego nie było ważniejszego do robienia na tej planecie potrzebującej tak wiele…to sugeruje, z kolei, że wojskowe poczynania i idee zatoczyły krąg, który przeciętnej jednostce społecznej nie zmieści się w głowie.
Wyścig zbrojny i wiara w projekcję przyszłości, bo innego powodu nie ma, popycha ludzi do tak dziwnych poczynań jak budowa tej bazy, sięganie “dna” kosmosu, jakby ludzie chcięli znaleźć poczucie bezpieczeństwa tam, gdzieś… Swoją drogą pozdrawiam kosmonautów bo ciężko pracują i to chyba są bardzo niebezpieczne warunki pracy..?
Historia pokazuje naocznie przyczynowość rozwoju nauki i technologii. Odkąd pojawiło się radio, potem telewizja, zaczęła się konkurencja, kto silniejszy, kto ma większą władzę ten jest większy. Naprzeciw temu stała władza i mądrość umysłu z maleńkimi budowlami. Gdzieś po drodze zaczęło się to łączyć. Dodajmy do tego politykę i mamy mieszankę wybuchową, nie potrzeba nam już żadnej broni.
Obraz świata zstępującego, w wąskim kręgu nowej nauki, to połączenie i wielkości, i mądrości, inaczej się nie da.
Dobrze - natury ludzkiej nie zmienimy, system jaki jest, też nie ulegnie zmianie, ale trzeba sobie uswiadomić że magnetosfera ziemska to nie niezniszczalne pole siłowe, że ludzie to nie zwyczajne bezwartościowe mrówy, że o to wszystko trzeba zadbać, bo braknie komuś poklasku dla swojej manii wielkości!
Bo ludzkie ego, ludzkie popędy, ludzka głupota w parze z ciekawością, sprowadza i wytwarza bardzo złe rzeczy. Kodowanie atomowe to nieskończone pasmo, fala skutków ubocznych wielu działań badawczych i eksploatacyjnych. Wszechswiat jest jedną wspólną częścią, zależną od siebie, przenikającą się na wskroś. Nawet to, że rakieta startuje i przebija “dziurę” w atmosferze ziemi jest ze szkodą dla niej.
Ziemia jest maleńka.
Pamiętam wiele nauk szkolnych, jedna mówi “okno w dachu to dziura, a dziura zawsze dziurą będzie ze wszystkimi tego konsekwencjami”. Podobnie szwy w ubraniu są słabymi punktami, podobnie nano pęknięcia w silniku samolotu.
Od czegoś, coś, ZAWSZE MA SWÓJ POCZĄTEK. To jest kodowanie.
Bardzo dużo jest w internecie spekulacji o 2012, że “coś” się zdarzy. Jest głoszona wiadomość, że słońce w tym okresie jest we wzmożonej aktywności fluktuacyjnej, są spekulacje, że coś się stanie z naszą magnetosferą. Sądzę, że magnetosferze ziemi słońce nie zagraża, jeśli się zdarzy promieniowanie korpuskularne słońca (bo cykle plam są powtarzalne i przewidywalne), będziemy musieli przeczekać następstwa tego promieniowania na spokojnie i rozsądnie - z wiedzą na ten temat, bo nic nie poradzimy i żadne wielkie państwo również. Jeśli amerykanie będą chcięli wykorzystać tą “przykrywkę” dla jakichs eksperymentów to można obawiać się nie tyle zjawiska zakłóceń radiowych, obniżenia sprawności ruchowej, osłabienia itp, ale konsekwencji późniejszych wynikających z nieprzewidzianych skutków kodowania “ludzkiego”….no nie wierzę w spokój. I wcale się nie zdziwię, gdy “ktoś” zatrzęsie ziemią, wywoła falę uderzeniową z jej wszelkimi NIEPRZEWIDZIANYMI następstwami, po to TYLKO, żeby potem powiedzieć: MY się WAMI zaopiekujemy bo MY jesteśmy Najlepsi i jedyni. Oczywiście, żeby coś takiego zrobic trzeba najpierw stworzyć strategiczne miejsce… Ale to ESLN będzie strategiczne, bo uświadomia wielu ludziom, że haos naukowy, pęd ludzkiej zachłanności, absurdalizm wielu zjawisk społecznych w życiu codziennym i także strategicznym - niesie za sobą konsekwencje KODOWE. Zagrożenia funkcjonowania. Mój przyjaciel mówi: przetrwają najbogatsi. Nie ma on racji. Na wsi gdzie wypoczywam, po wielu dżumach i epidemiach w historii przetrwali najwięksi bandyci, pijusy i brudasy, zahartowani na niedogodności życia.
But it will ESLN strategic awareness because many people that, Haos scientific momentum, rush of human greed, absurdity many social phenomena in everyday life, and also strategic - it also entails the consequences of CODES. Threat of function.
Wystarczy popatrzec na ludzką wyobraźnię filmową, a film to substytut tego co się chce na prawdę.
Jednak też uznaję naród amerykański, jego jednostki, za mądre i wybitne, takie które mają moc tworzenia Nowej Nauki.
However, also acknowledge the American people, his unit, the wise and outstanding, such that they have the power to create a New Science and refrain from such destructive nonsense.
(pole magnetyczne to pole zakodowanych/zapisanych informacji, można kodować ludzkie umysły..z kosmosu, jeśli tylko znajdziemy falę informacji).
23 i 24 lutego 1956 roku wypowiedziało się na temat wielkich wybuchów gazu na słońcu Obserwatorium w Greenwich. Uspokojono, że po za zakłóceniami fal radiowych innych zmian nie będzie…otóż nie. (wkrótce więcej materiałów)
To be aware of the devastating consequences.
Na obrazie:
Sekwencja ukazująca zakłócenia w ziemskim polu magnetycznym, które wywołały załamanie się sieci energetycznej Quebecu (awarii jednej z hydroelektrowni) podczas Wielkiej Burzy Geomagnetycznej, 13 marca 1989. Animacja pokazuje szybkość zmian pola mangetycznego w nanoteslach na minutę, między 7:40 a 8:00 czasu uniwersalnego tego dnia. Awaria i zaciemnienie nastąpiło o 7:45, po 90 sekundowych zakłóceniach nad hydroelektrownią.
materiał pochodzi z:
http://www.statki-kosmiczne.info/
| Wpisany przez Hubert Bartkowiak |
| Środa, 17 Grudzień 2008 07:55 ( |
jeszcze jedna informacja: http://www.przewody.pl/publikacje/publikacje.asp?ID=964



