ESLN _ dlaczego umieramy_ rozwiązanie i tropy do kodowania. Why are we dead?

Grudzień 18th, 2009 by marlena | Print

CD I. INFORMACJA

Pobyt kosmonautów w stanie nieważkości jest naocznym dowodem na to jakie informacje zawiera pole magnetyczne i jak bardzo człowiek stanowi formę powstałą z tych informacji zawartych w otoczeniu, albo zależną od tych informacji. Ciało pozbawione kontaktu z magnetycznym oddziaływaniem zanika. ESLN już od dawna śledzi ten trop, i okazuje się on (eliminując nadmiar wiedzy) bardzo prostym mechanizmem.

Uformowaliśmy się pod  ”kloszem” magnetycznym ziemskiej atmosfery i do niej całkowicie przynależymy, cykl przetwarzalnego ekosystemu powoduje, że nie istnieją formy trwałe. Czyli, ewolucja potrzebuje prób, ćwiczeń, powtarzalności, żeby osiągnąć więcej. Cykl kodowania następuje w czasookresie i jego niewolnikami jest wszystko dookoła. Wszystko jest dostosowane swoją trwałością, do cykli „bezpiecznych”. Oczywiście w danej skali do danego czasookresu. Zobaczmy fluktuacje na słońcu, Wybuch, nagły powrót, nic nie wydostaje się po za obszar przyciągania. Można rzec „Z prochu powstałeś, w proch się  o b r ó c i s z „. (teoria obrotu). Natura toczy walkę.

Analogia myślowa:

Jesteśmy energią powstałą z wody (przewodnika). Budując się jesteśmy jak budowla z betonu, lekka, świeża, o niewielkiej ilości informacji czyli po za cegłami cząsteczek, dźwigamy dodatkowo ciężar informacji. Beton w pierwszej fazie zawiera dużo wody, tak samo ciało człowieka. Z wiekiem zaczynamy „osiadać”, twardnieć i suszyć się. Jesteśmy jak budynki (w wielkim obrazowym uproszczeniu) tracimy wodę, ale z drugiej strony zyskujemy więcej informacji. Informacje potrzebują mechanizmu nerwowego, który z wiekiem się osłabia podobnie jak ciało. Sami do tego dopuszczamy pijąc alkohol, paląc i żyjąc w stresie. Nie ćwicząc ciała i mózgu starzejemy się szybciej.

Niemowlę to papka z wody, cząstek i zakodowanych informacji, które dopiero odbierają bodźce, uczy się i dojrzewa. Właśnie ta niewytrzymałość naszego ciała powoduje rozrodczość. Wytworzyła również system „przechowywania danych”,(geny) by powielać model budowli. Etap tworzenia pozostawia ślady do nauki.

http://www.sciaga.pl/tekst/22300-23-wplyw_stanu_niewazkosci_na_zdrowie_czlowieka

Pod tym linkiem jest bardzo dobry opis wielu zjawisk jakie towarzyszą odkodowywaniu.

Samo ciało człowieka jest tylko złożoną budowlą, tak żeby funkcjonowała, podatną na wszystkie zmiany czynników atmosferycznych.  http://www.esln.pl/2009/11/25/man-consists-of-information/ Jest za to nieodłączną częścią inteligencji magnetycznej (równowaga, żyroskop), która to ciało utrzymuje w pionie, i dzięki temu je stworzyła! Istnieje, bo istnieją organizmy, których mózg się rozwija, czyli „rozwój” inteligencji. Inteligencja ma swoje cele. MY jesteśmy tą inteligencją z inteligencji.

Używając umownie nazwy „pole magnetyczne”, rozumiemy przez to bardzo złożony ustrój, w którym przekaz, sonda, zapis, czas, efekt – informacji odbywa się czterema, a może więcej, drogami kodowania. Szarpaną (jak błyskawica), Falową, obrotową i całkowicie prostą. Być może stąd powstała teoria strun i obrazuje ona jedną z dróg kodowania. Ale nie bierze ona swojego początku w „dźwiękach”.

Wzrost człowieka ma niemałe znaczenie w pojmowaniu teorii obrotu, pionu i kodowaniu. Dopóki odnotowujemy wzrost, dopóty jesteśmy młodzi, podlegamy rozwojowi, w pewnym momencie nasz dalszy wzrost jest niemożliwy, z samego działania przyciągania magnetycznego. Podobnie jest w całym kosmosie. Dopóki wzrost planet jest możliwy, i nie ogranicza ich siła, powstają. Potem ulegają rozkładowi wewnętrzną walką. Człowiek również toczy taką walkę z siłami natury, chce rosnąć, a nie może. Degraduje się i starzeje.  Ale czy to znaczy, że żyłby dłużej? Nie. Po prostu rósłby szybciej. Ta niewidzialna walka, nieodczuwalna przez nas powoduje osłabienie konstrukcji, brak sił. „Starość” nie istnieje, istnieje blokada magnetyczna powodująca taka degradację. To jak ciśnienie naszej atmosfery. MY chcemy wzrastać, ale ciśnienie nas blokuje, to z kolei doprowadza do zmęczenia materiału. Stawanie na głowie spowolni starość? Być może. Pion nadany, wzrastanie człowieka dyktuje zapis kodów magnetycznych. Eksperyment z okularami, przez które widzimy do góry nogami- pokazuje -jak szybko reagujemy na kody, gdy zaczynamy przez te okulary widzieć prawidłowo.

Czynników starzenia jest wiele,  mają związek z informacjami. Mnisi Chińscy wyglądają młodo, nie tylko dlatego, że unikają słońca, ale odbierają ograniczoną ilość informacji z otoczenia. Tak zwane kanały energetyczne, przedłużające sprawność i młodość to nic innego jak „przebicie się” przez klosz atmosfery, i spowolnienie walki naszego wciąż chcącego rosnąć organizmu, a ograniczonego kopułą. To nie tyle bardzo mądre – to zmieni naukę na zawsze. ESLN WIE CO TWORZY.

Zamrażanie powoduje ograniczanie informacji, dlatego potrawy się nie rozkładają. Hibernacja powoduje trwałość. Pojazd ESLN jest zahibernowany dlatego zachowuje swój antygrawitacyjny stan.

Czy kosmonauta może utrzymać masę ciała? Przy założeniu, że potrzebuje kodów z informacjami zawartych w polu magnetycznym naszego ciała (cegieł), a te z kolei da się wyodrębnić z genetyki, to chyba proste.

Dla katolika duch w ciele to jakaś niewyjaśniona postać. Dla naukowca duch powstaje wraz z człowiekiem, to fizyczne otoczenie oddziaływające na wszystko dookoła, można je nazwać inteligencją, zapisem kodów, zawartą w polu magnetycznym. Niebawem kilka ilustracji.

Dla atomów, najmniejszych niedegradujących, niepodzielnych samych w sobie – czas nie istnieje. Czas istnieje dopiero w skali.  czas jest potrzebny na stwarzanie.

II. TARCIE

Dopisek: Wstęp do kolejnego rozwinięcia:

Streszczę fragment jednej z moich ulubionych książek „Człowiek w przestrzeni-loty sterowane statków kosmicznych”: Jurij Gagarin podczas swojego lotu na orbitę okołoziemską doznał euforycznego stanu spowodowanego antygrawitacją. Ówczesne rozważania mówiły, że świat bez ważkości daje dobroczynne warunki biologiczne. Maszyny zużywają się wskutek tarcia, życie nasze na powierzchni ziemi  jest ciągłą walką z siłą ciężkości. Serce musi wykonywać ciężką pracę pompowania krwi z członków niżej położonych do góry (odczucie odpoczynku gdy człowiek leży, pochodzi stąd że praca serca jest wtedy mniejsza). Stąd dalsze rozważana, że organizm doznaje mniejszego zmęczenia w polu ciężkości słabszym niż to, jakie panuje na Ziemi.

I mój dopisek: Tylko że, trzeba zauważyć, że ciało powstaje dokładnie w miejscu jego powstania, „ Już od wielu lat wiadomo, że ciało ludzkie jest “zapisane” w wielu warstwach materii, nie tylko w fotonach. I bez istnienia w tych właśnie ziemskich warstwach, ono nie istnieje i nie powstaje, a w przestrzeni kosmicznej – po prostu zanika.” http://www.esln.pl/2010/02/01/wazne-poczatki/

Stąd wizerunek materii otaczającej Ziemię, która stanowi konstrukcję z atomów na której „wspina się” kształtujący człowiek. Mechanizm w którym jak po drabinie, pokonując szczeble i dokładając kolejne „cegły” by się na tej drabinie utrzymać, atomy przybierają formy w większej skali. Jest to mechanizm ciągły, nie dający się „zatrzymać”. Obieg informacji w skali najmniejszej budowy strukturalnej nie pozostawia nam wyboru, musimy się „zmęczyć” i umrzeć w każdej kolejnej formie i skali. Swoją drogą zastanawiające jest, że nie wyrasta nam np trzecia ręka, albo nie rośnie głowa, po to by „wydobyła się zmaterializowana nieśmiertelna informacja (została zmieniona w prokreację). Czy to sugeruje, że nasze formy są zamknięte? Nie, to błędne myślenie (filozoficzne), my się wciąż zmieniamy i ewoluujemy i! dostosowujemy do wykonywanych czynności i do tych które w przyszłości będziemy chcieli wykonywać. Czynności jakie powtarzamy, kształtują nasz wygląd. Są one jednak na naszą korzyść długotrwale trwające :) i Nas jakby udoskonalają. Dlaczego tak? bo od jednego atomu do wszystkich z jakich się składamy plus czynniki kodujące istnieje długi ŁAŃCUCH POŁĄCZEŃ – budowlany. Jakby nas rozciągnąć w linii prostej, porozłączać ogniwa łańcucha w każdej skali, otrzymamy długość i czas w jakim coś się zmieni. Myślę, że w skali ludzkiej czas do długości można zmierzyć cyklem spacerowym. Ile przejdę tego odcinka, tyle czasu zajmie mi dostosowanie się do zmiennych czynników zewnętrznych. To takie filozofowanie z którego wynika tylko jeden wniosek - coś od czegoś jest zawsze zależne. Świat wewnętrzny od zewnętrznego, a zatem występuje TARCIE. Gdy go nie ma, nie ma zależności, która daje powód do istnienia. Stąd również paradoks dobra i zła, życia i śmierci itd.

„Bo do tarcia trzeba dwojga”. ESLN

Myślmy prawidłowo i prawidłowo wyciągajmy wnioski! To da nam obraz struktury i metod kodowania naturalnego.

CD II. TARCIE   http://www.esln.pl/2010/04/02/tarcie/